My się komarów nie boimy!

2015-08-22
My się komarów nie boimy!
DSC_2977Czy Znacie to uczucie irytacji gdy latem siedzicie na leżaku, ze szklanką chłodzącego napoju, dzieci śpią, macie po gwarnym dniu wreszcie chwilę dla siebie a tu nagle, gdzieś nieopodal… wysokotonowe „iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii”. Koszmar wakacji na wsi, prawda?

Gdy byłam w szkole podstawowej nikt nie narzekał przesadnie na komary, śpiewało się wtedy po prostu „Lato! Z komarami lato bzyczące. Bez przerwy latooooo!„. Mam takie dziwne wrażenie, że kiedyś ukąszenie komara nie było takim problemem jak jest obecnie, nie mieliśmy tylu alergii, nie męczyły nas poważniejsze dolegliwości. Ot po prostu, mocno swędziało kilka godzin, nic więcej. Obecnie widzę utrzymujące się tygodniami ślady po ukąszeniach komarów na delikatnej skórze moich dzieci. Czy jestem przewrażliwiona? Możliwe, jednak moje komary z dzieciństwa, mimo iż drapieżne, wydawały się mniej szkodliwe. Zmiana perspektywy powiecie zapewne. Możliwe. A jednak gdy byłam dzieckiem nie stosowałam preparatów odstraszających komary, nie miałam w oknie pancernej siatki, przez którą owocówka się nawet nie przedrze, byłam elementem komarzego łańcucha pokarmowego i znosiłam to z godnością.

Nasze dzieci są narażone na wielką ilość substancji chemicznych w ich bliskim otoczeniu. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że dbając nadmiernie o higienę i czystość w naszym domu obniżamy dzieciom odporność. Obecnie podstawowym składnikiem preparatów odstraszających komary jest DEET, którego stężenie jest zróżnicowane w preparatach kosmetycznych. Co ciekawe DEET jest substancją chemiczną wyprodukowaną na potrzeby amerykańskiego wojska w czasie gdy prowadzono walki w Azji w okresie drugiej wojny światowej. Okazał się skuteczny w zwalczaniu tropikalnych insektów ale i niebezpieczny. Z prowadzonych badań wynika, że negatywnie działa on na układ nerwowy, nie powinien być stosowany przez kobiety w ciąży i małe dzieci.

Możemy więc się zastanowić jak w naturalny sposób wyeliminować lub choćby ograniczyć kontakt z natarczywymi owadami. Przyjmijmy, że jakże skuteczna metoda „gazetą go!” nie w każdych okolicznościach jest wskazana i możliwa do realizacji. Jeśli luźna odzież i długie rękawy to mało by uchronić się przed insektami pamiętajmy, że przyciąga je nasz pot, słodkie i owocowe zapachy oraz cień. Często wieczorny prysznic, zmiana odzieży i mocne światło na tarasie to jednak za mało, nasza walka jest nierówna i czający się w powietrzu krwiopijca da o sobie szybko znać. Możemy odstraszyć komary z pomocą Matki Natury, której bronią będą przede wszystkim rośliny i olejki eteryczne.

Największym naszym sojusznikiem w walce z komarami będą olejki eteryczne: cytronelowy, z trawy cytrynowej, eukaliptusowygoździkowy, lawendowy, tymiankowy czy nawet pomarańczowy. Musimy jednak pamiętać o kilku ważnych zasadach – po pierwsze nawet olejki eteryczne mogą nas uczulić stąd bezpieczniej stosować je na odzież a nie bezpośrednio na skórę. Po drugie olejki, szczególnie z owoców cytrusowych, mogą wywołać reakcje alergiczne pod wpływem intensywnych promieni słonecznych, stąd należy ich raczej unikać w czasie wielkich upałów. Po trzecie każdy preparat może nas uczulić stąd warto przed pierwszym jego użyciem postępować ostrożnie i rozważnie, testując go np. na nadgarstku.

Bardzo łatwo możemy przygotować spray na komary, który bazuje na wodzie, alkoholu (możemy zastosować wódkę lub spirytus) oraz olejkach eterycznych. Musimy pamiętać o jednej ważnej zasadzie – im mniej alkoholu tym preparat jest delikatniejszy w działaniu i krócej nadaje się do użycia. Z drugiej strony duża ilość alkoholu może podrażniać wrażliwą skórę. Stąd każdorazowo przygotowując preparat odstraszający komary bierzmy pod uwagę, dla kogo jest przeznaczony oraz przez jak długi czas chcemy go używać.

Delikatny dla skóry spray możemy przygotować mieszając około 100 ml wody wraz z 50-70 kroplami olejku eterycznego. Możemy przygotować spray na bazie jednego olejku eterycznego lub ich mieszanki, np. lawendy z olejkiem cytronelowym czy eukaliptusowego i cytronelowego. Aby zwiększyć skuteczność naszego preparatu możemy część wody zastąpić wódką, np. 70 ml wody, 30 ml wódki, 50-70 kropli olejku eterycznego. Ze względu na to, że olejki nie mieszają się z wodą i alkoholem przed każdym użyciem preparat należy wstrząsnąć.

W sporządzaniu własnych preparatów na komary i inne insekty pomocne okazały się małe butelki z atomizerem. Udało mi się znaleźć butelki niewielkich rozmiarów, wykonane z bezpiecznego i odpornego na alkohol plastiku.

 

A jak zabezpieczyć dom przez inwazją komarów? Możemy postawić na parapecie rośliny, które odstraszą komary. Będą to np. kocimiętka, lawenda, mięta pieprzowa, bazylia, tymianek. Zyskamy podwójnie, rośliny te nie tylko odstraszą krwiopijców ale także pięknie pachną. Nie będę ukrywać, że jestem wielbicielką lawendy. Mam ją w płynie do płukania tkanin BioD, w dodawanym do prania olejku eterycznym, rośnie na moich parapetach, ostatnio nawet leży w saszetkach w szufladach komody. W takim lawendowym schronie nie zabrzęczy nocą żaden komar :)

 

DSC_2900

 

Zastanawiam się jakie kompozycje zapachowe są według Was najskuteczniejsze? Czy udało się Wam stworzyć na bazie olejków spray doskonały? Jakie mieszanki roślin odstraszających insekty możemy postawić na oknie? Może do podpowiedzi zachęcą Was moje zdjęcia z wyprawy w poszukiwaniu lawendy doskonałej.

Pozdrawiam Was serdecznie!

DSC_2977

 

DSC_3030

 

DSC_3034

 

DSC_3065

Pokaż więcej wpisów z Sierpień 2015
Podziel się swoim komentarzem z innymi
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel